Rozpoznawanie obrazów

Znaki rozpoznawane przez robota

Ludzki mózg ma zdolność automatycznego uczenia różnych obrazów dzięki ogromnej liczbie wzajemnie połączonych neuronów. Rozpoznawanie obrazów w mózgu przebiega równolegle, dlatego między nim a współczesnym komputerem (gdzie obliczenia wykonywane są co prawda dużo szybciej, ale po kolei) jest ogromna przepaść. Trochę można ją załatać używając kart graficznych udostępniających sprzętowe techniki obliczeń równoległych (np. CUDA), jest to jednak kropla w morzu zapotrzebowania zaawansowanych systemów wizyjnych.

Dlatego percepcję robota należało ograniczyć do wykrywania obiektów o jednakowej barwie. Także ilość charakterystycznych obiektów do wykrycia ma decydujący wpływ na zapotrzebowanie mocy obliczeniowej. Dla mojego dość przeciętnego PC zużycie procesora wahało się od 20 do 40 procent tylko na działanie samego algorytmu rozpoznawania obrazów.